Prosta girlanda szydełkowa



Zrobiłam ją w jedno popołudnie. Od razu wyprasowałam i przywiesiłam nad pokój dziecka. Na jednym ze zdjęć uchwyciłam mistrza drugiego (pierwszego) planu - kwiatka ;)
Girlanda wisi nad dziecięcym pokojem

Dzisiaj "szalałam" w kuchni. Na obiad zrobiłam placki kartoflane z wczorajszym sosem chrzanowym, a na podwieczorek całą masę bułeczek cynamonowych. 



Share:

Kuchnia retro i Pêle-mêle

Uwielbiam klimat rustykalny. Wcielam go w domowe życie dodatkami. Tu coś wyciągniętego z szopki, tam coś z pchlego targu. 

Kupiłam siatkę heksagonalną i zrobiłam pêle-mêle. Oryginalnie to było okienko z chlewika, po mojej decoupage'owej interwencji stało się ramką do zdjęć, a w ubiegły weekend po zdjęciu szybek i założeniu siatki zyskało nowe życie. 

Pêle-mêle


W mojej kuchni również króluje klimat retro: uwielbiam biel, emalię, ceramikę z Bolesławca oraz stare, przedwojenne pojemniki. Do tego kwiaty i zioła. Maryjka i Jezus oraz krzyżyk są stare, przedwojenne; to pamiątka rodzinna. 


Jak się Wam podoba? Jeśli jesteście ciekawi dalszych fragmentów kuchni, piszcie :)
Share:

Okrągła poduszka szydełkowa

Na wiosnę zrobiłam wymarzoną okrągłą poduszkę. Przy okazji nauczyłam się nowych sztuczek :)



Teraz powolutku dłubię girlandę. Mam już elementy, tylko muszę połączyć i zaprasować. 
Mam od synka zamówienie na dream catcher (nawet wykonał prosty projekt). Chciałabym też wyszydełkować wiązania do firanek (takie), oraz ogromny dream catcher nad łóżko (taki). W tym roku chciałabym jeszcze zacząć listonoszkę, do której mam podszewkę i detale. 
Share:

Torba na zakupy

Zdjęcia robione w pełnym słońcu między kopaniem w ogródku, a... kopaniem w ogródku ;) 
Miałam stare plastikowe uchwyty, które dość długo czekały na swoją kolej. Wiedziałam, że to musi być coś szydełkowego i coś z elementów. I tak powstała ta torba. Z resztek. Jedna strona bardzie niebieska, druga odrobinę bardziej brązowa. 
Torba już przeszła pierwsze testy i fajnie się sprawdza :)



Share:

Kocyk w barwach natury

Lubię proste wzory, oraz kolory przechodzące w siebie. Szczególnie upodobałam sobie jesienną paletę barw, pełną przebarwień od zgniłozielonych przez różnorakie żółcie do brunatne liście buku. 
Koc giant granny jest dość duży, tak że można się okryć w chłodne wieczory. Wykończyłam moim ulubionym wzorem w wachlarze z pikotkami.



Share:

Szydełkowe poduszki

Lubię żywe kolory. Postanowiłam naszej szarej rogówce podarować odrobinę koloru i obszydełkowałam wszystkie jaski. Zrobiłam cztery wesołe jasieczki, które czekają na młodszego braciszka - okrągła poduszeczkę, która aktualnie dziergam.  
Na razie jaśki prezentują się następująco: 





Share:

Kocyk granny square

W pierwszym poście pokazuję moją jak dotychczas największą robótkę. Jest nią kocyk z elementów "granny square" zrobiony dla mojego synka. 

Kocyk jest naprawdę duży, mierzy niemal dwa metry na metr dwadzieścia. A poszło na niego 9 motków włóczki - po dwa z każdego koloru niebieskiego i aż trzy białe. 

Po raz pierwszy robiłam coś tak dużego. Machanie szydełkiem niesamowicie mnie odprężało, a robienie kwadracików i patrzenie jak przybywają napawało mnie wielkim optymizmem. Ile jest kwadracików? 432, po 72 z każdego koloru, a wymiary to 16x27 kwadratów.

Wczoraj kocyk uprasowałam i jest jeszcze milszy w dotyku i ładnie się układa. 


Share:

Kolorowa szydełkowa firanka

Chociaż lubię białe, eleganckie firanki, to do mojego eklektycznego wnętrza bardzo pasują różnego rodzaju szydełkowe ozdoby. Zdecydowałam się zrobić coś totalnie odjazdowego i po obejrzeniu wzorów na Pintereście i w gazetach, zabrałam się za szydełkową firankę do pokoju. Wyszło bardzo kolorowo i jestem zadowolona z osiągniętego rezultatu. 


Share:

Hafty

Od czasu do czasu zajmuję się również haftem. Co prawda, nie wiele tego się uzbierało, a haftować nauczyłam się w wieku chyba trzech lat! Do tej pory mam swoje pierwsze robótki, ale tu ich nie będę pokazywała ;)

Co wyhaftowałam?
Małego rustykalnego jaśka z kaszubskim motywem.


Trzy poduszeczki do igieł:




Maleńką broszkę:


Share:

Kosmetyczka

Lubię rzeczy praktyczne. Na stara "kupną" kosmetyczkę w czerwoną kratę nie mogłam już patrzeć. I tak powstał pomysł zrobienia szydełkowej kosmetyczki z podszewką i zamkiem. 

Kosmetyczkę zrobiłam trzy i pół roku temu i nadal ją noszę, służy mi bardzo dobrze, a po praniu nic się z nią nie dzieje. Tylko fałszywa perełka się zdarła, ale biały koralik tez może być. 



Podoba mi się ten wzór. Mam mnóstwo kordonka Maxi, podszewkę ze starej torebki, uszy i zapięcie i jak tylko uporam się z bieżącą robótka, zaczynam szydełkową listonoszkę. 
Share: