Szydełkowe grzybki

Jesień nieodmiennie kojarzy się z grzybobraniem. Zamiast chodzić na grzyby - zaczęłam szydełkować. Powstało na razie kilkanaście, a wkrótce będzie ich znacznie więcej. To wdzięczny jesienny temat, a robótka przyjemna. Ostatnio szydełkowałam nawet w poczekalni u lekarza ;)

 
Zaczęłam się szydełkowo rozwijać. Nauczyłam się kolejnych dwóch ściegów; słupka reliefowego branego z przodu i z tyłu, oraz (nie wiem, jak to się fachowo nazywa) oczka, które łapie się tylko z tylnej nitki (dobre do robienia małej dyni).

Teraz zaczęłam chustę z woolcake. Jest deczko zbyt gruba, ale deseń ładnie wychodzi i myślę, że na mrozy taka chusta będzie jak znalazł. 

Share:

Kapcie liski

Na specjalne zamówienie mojego dziesięciolatka wykonałam szydełkowe kapciuszki na filcowych wkładkach. 






Share:

Drobiazgi - dynie szydełkiem i na drutach oraz maleńki kaktusik-igielnik


Jesień 🍁🍁🍁 pora roku, w której czuję się jak w domu. Kubek pysznego earl greya z cynamonem, goździkiem, pomarańczą i cytryną, dobra książka i kocyk. Wczoraj zrobiliśmy sobie długaśny spacer z psem - po jeszcze-zielonym-lesie. Nawet znaleźliśmy kilka grzybów (ponoć nawet jadalne). 

Kończę rękawy swetra. W międzyczasie robię takie maleństwa:


Malutka dynka-igielnik szydełkiem.


Dynka na drutach - następnym razem dobiorę cieńsze druty, albo inny wzór;)

Synek ma na parapecie kolekcję kaktusików. Zrobiłam mu jeden kaktusik-igielnik.

Porobię jeszcze troszkę dyń, może jakiegoś muchomorka nawet. Ale najpierw muszę skończyć sweter ;)
Share: